wtorek, 29 października 2013

Historia wywozu odpadów, czyli jak radzono sobie ze śmieciami w dawnych czasach.

Ludzie od tysięcy lat muszą radzić sobie z odpadami, które produkują. Problem rozpoczął się w momencie, gdy plemiona porzuciły koczowniczy tryb życia na rzecz osiadłego. 

Okazuje się, że coś w rodzaju "przedsiębiorstw" zajmujących się wywozem śmieci powstawało już tysiące lat temu. Wiele starożytnych metropolii jak np. Rzym, Ateny czy miasta Egipskie wyprzedzały pod tym względem miasta średniowieczne.
W tym artykule dowiesz się więcej o historii gospodarki odpadami: http://www.eko-logis.com.pl/historia-wywozu-odpadow/

Pierwsza część obejmuje ciekawostki z czasów starożytności i średniowiecza.

wtorek, 22 października 2013

Redukcja emisji CO2 to walka o cele gospodarcze, a nie tylko ekologiczne...

Witam!

Dzisiaj zahaczymy znowu o Ekologię, ale nie będzie o śmieciach :) bardziej na temat odpadów, a takim niewątpliwie staje się CO2 - oskarżany o wszelkie zmiany klimatyczne i destrukcje środowiska. Na portalu wnp.pl można znaleźć ciekawy artykuł, w którym ekologia miesza się z polityką pod tym linkiem.

Polityka klimatyczne UE od kilka lat zdaje się przynosić więcej szkód, niż pożytku. Oczywiście nikt nie kwestionuje potrzeby ograniczenia emisji CO2, ale sposoby i metody jakie są używane aby to osiągnąć mogą budzić kontrowersje. Dotyczy to zwłaszcza biedniejszych członków UE (takich jak Polska), które nie są po prostu w stanie ponieść kosztów przestawienia gospodarki na ekologiczne źródła energii w tak krótkim czasie.

Inną sprawą jest sama "ekologiczność" tych odnawialnych źródeł energii, gdyż już nawet Niemcy przekonali się, że ani wiatraki, ani fotowoltanika nie są w stanie dostarczyć wymaganych ilości energii gospodarce, a finansowanie zielonej energii kosztuje gigantyczne pieniądze, które przekładają się na podwyżki cen prądu oraz podatków generalnie.

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że produkcję turbin wiatrowych oraz paneli, zdominowały takie Państwa jak Niemcy, Holandia, Belgia, Dania, etc. Tak więc promocja zielonej energii przekłada się bezpośrednio na promowanie przemysłu w swoich krajach, kosztem przemysłu w krajach sąsiednich.

CO2 na którym wszyscy się skupiają, jest przecież tylko jednym z elementów odpowiedzialnych za globalne ocieplenie, skupianie się tylko na tym jest naszym zdaniem zbytnim zawężeniem punktu widzenia. W dodatku widać, że cały świat zaczyna odchodzić od ustaleń protokołu z Kito gdyż jest to bardzo kosztowe.

Myślę, że każdy z nas powinien wyrobić sobie własne zdanie na powyższy temat, ale nie po przeczytaniu artykułu nie można oprzeć się wrażeniu, że wcale nie tylko o ekologię tutaj chodzi, a o potężne pieniądze. Sam rynek praw do emisji CO2 jest wart miliardy euro, a obrót tymi prawami to świetny zarobek dla banków i innego rodzaju pośredników :)

eko-logis wrocław ekologia, odpady, śmieci


środa, 9 października 2013

Globalny kryzys wg. New York Times

A teraz coś z zupełnie innej beczki :) żeby nie było tylko o śmiechach, bo robi się monotematycznie...

Więc teraz będzie trochę strasznie - ale też nieco refleksyjnie... 

Na portalu tokfm.pl ukazał się bardzo ciekawy przedruk artykułu z New York Times, artykuł można znaleźć pod tym linkiem. Generalna teza autora (Pana Stephena Kinga) jest taka, że kryzys, który zaczął się kilka lat temu wcale nie znika, ale będzie narastał...Zaś epoka ciągłego wzrostu i dobrobytu jaka rozpoczęła się po 2 wojnie światowej ma się ku końcowi...

Moim zdaniem artykuł w swojej wymowie jest naprawdę straszny, acz każdy kto choć trochę zaznajomiony jest z procesami historycznymi, wie, że przykład rewolucji francuskiej z końca XVIII wieku jest tutaj bardzo trafnie dobrany. Dysproporcje między bogatymi i biednymi na pewno narosły do kosmicznych rozmiarów, a to musi rodzić olbrzymie napięcia społeczne. Koszt utrzymywania dobrobytu staje się zbyt wielki, a długi są tak ogromne, że już nikt nawet nie udaje, że mogą być kiedyś spłacone. System działa dopóki dług można rolować, a odsetki pokrywać z bieżących przepływów - ale to nie będzie wieczne... 

Wydaje się, że jedną z głównych przyczyn takiego zjawiska jest demografia, idealnie opisuje to post niejakiego @fagusp

"Rachunek jest prosty- aby coś komuś dać, należy to coś komuś innemu zabrać. Raporty o zjawiskach demograficznych są brutalne w swojej wymowie - równolegle występują zjawisko ujemnego przyrostu naturalnego i wydłużenie średniej długości życia (w szczególności przewidywanego czasu życia po osiągnięciu wieku emerytalnego i liczby osób, które wiek emerytalny osiągną). Znaczy się będzie mniej tych, którzy będą mieli siłę robić i więcej tych, którzy (w danym momencie) nic z siebie nie dając będzie chciało brać. Z polskiego na nasze - trzeba będzie coraz wyżej opodatkowywać coraz mniejsza liczbę pracujących. Albo zmniejszać świadczenia dla niepracujących. Albo zrobić jedno i drugie. Tyle że z tym zmniejszeniem świadczeń będzie trudno - jeżeli glosujących za rozdawaniem będzie więcej niż tych, którzy będą temu przeciw. Dlatego przewidywanie jest takie, że fikcja zbyt wysokich na możliwości świadczeń będzie utrzymywana do momentu, kiedy system załamie się pod swoim własnym ciężarem. Historycznie rzecz ujmując to nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek tak radykalne zerwanie z obowiązującą umową społeczną miało miejsce w sposób inny niż jako radykalna rewolucja"

To temat, którego bym nie chciał komentować i zostawić każdemu z nas aby wyrobił sobie własną opinię. Tak naprawdę nikt z nas nie pamięta już wojen czy rewolucji (poza naszymi dziadkami i pradziadkami), a widmo to wydaje się conajmniej tak odległe jak księżyc. To jednak procesy społeczne i demograficzne mają swoją dynamikę, która nie raz, nie dwa objawiła się w historii. 

Coraz większa liczba publicystów i filozofów twierdzi, że jeśli od nowa nie sporządzimy umowy społecznej, to model Bismarcka w którym de facto obecnie działamy musi doprowadzić do gigantycznego załamania.

A Państwo jak myślą?




Wywóz śmieci we Wrocławiu - aktualności w zakresie realizacji ustawy śmieciowej.

Na profilu Google+ firmy EKO-LOGIS pojawił się nowy wpis dotyczący realizacji ustawy śmieciowej we Wrocławiu. Zapraszamy do lektury. Wnioski jakie możemy generalnie wysunąć są takie, że realizacja ustawy śmieciowej wygląda całkiem nieźle, aczkolwiek na pewno sporo jest do poprawy. Ilość odpadów segregowanych wzrosła o 5%, ale dalej stanowi to niespełna 10% masy odpadów odbieranych we Wrocławiu.

wywóz śmieci we Wrocławiu

Na większości osiedli pojawiały się już prawidłowo opisane pojemniki na odpady, zarówno na odpady zmieszane, jak i odpady zbierane selektywnie. Wszystko wskazuje na to, że wraz ze wzrostem ilości pojemników do selektywnej zbiórki odpadów, procent odpadów segregowanych będzie wzrastać. Jest to przecież główne założenie nowej ustawy śmieciowej. Mającej na celu spełnić wymagania UE w zakresie ilości odpadów poddanej recyklingowi.

sobota, 5 października 2013

Od wprowadzenia w życie przepisów ustawy śmieciowej minęły już ponad 3 miesiące. Czy we wszystkich miastach unormowała się sytuacja związana z wywozem śmieci. Postanowiliśmy porównać Wrocław i inne miasta. Okazuje się, że na wschodzie Polski nadal są problemy. Mało tego, jeszcze miesiąc temu w Warszawie również zarządcy kamienic nie mogli dogadać się z władzami miasta...
Polecamy zapoznać się z artykułem: wywóz śmieci Wrocław i inne miasta, porównanie.