czwartek, 20 kwietnia 2017

Największe katastrofy ekologiczne XXI wieku w Polsce

W związku ze stale rosnącym wykorzystaniem nowych technologii, przemysłu i maszyn dochodzi do niebezpiecznych uszkodzeń i zniszczeń środowiska w skutek działań człowieka. Za katastrofę ekologiczna uważa się także negatywny wpływ czynników naturalnych, które prowadzą do nieodwracalnych lub długotrwałych uszkodzeń całego ekosystemu. 


Według przeprowadzonych badań wynika, że 35% mieszkańców Polski mieszka na terenach zagrożonych katastrofą ekologiczną, które stanowią 11% powierzchni całego obszaru kraju. Cztery poniższe przykłady niefortunnych zdarzeń na terenie Polski w poważnym stopniu negatywnie wpłynęły na degradację środowiska.

  • Katastrofa na rzece Bóbr

W sierpniu 2015 roku w pobliżu Jeleniej Góry nastąpiła awaria elektrowni. Zakład przemysłowy był wyłączony w wyniku panującej suszy i zaczął spuszczać wodę ze zbiornika retencyjnego, zamieniając rzekę Bóbr w cuchnący ściek. 

Rzeka w Pilchowicach zawsze charakteryzowała się czystością, dużym zasobem ryb i była ulubionym miejscem wędkarzy. Po katastrofie ekologicznej nieprzyjemny zapach unosił się na wiele kilometrów od miejsca zdarzenia, na rzece pojawiły się zielone plamy, a morskie życie zanikło. W wyniku zrzutu osadów dennych z elektrowni, rzeka została mocno zanieczyszczona, a w połączeniu z wysokimi wtedy temperaturami, powstało doskonałe miejsce na rozwój bakterii.

  • Wyciek kilku ton ciężkiego oleju opałowego

Kozienice – druga pod względem wielkości elektrownia w Polsce stworzyła w lipcu 2014 roku ogromne zagrożenie dla środowiska. Uszkodzony został zawór jednego z kotłów, w wyniku czego wydostało się do Wisły 9 ton mazutu. Jest to olej z kategorii ciężkich, który stosowany jest m.in. jako paliwo okrętowe. Na szczęście, elektrownia zdołała zatrzymać zdecydowaną większość poprzez zapory wodne, jednak tak toksyczna substancja miała śmiertelny skutek w przypadku młodych ptaków. 

  • Zatrucie warty

Z rzeki Warty wyłoniono ponad 2,5 tony martwych ryb, które padły ofiarą ekologicznej katastrofy w okolicy Poznania. Toksyczna substancja została rozcieńczona w rzece w październiku 2015 roku, w wyniku czego mocno zanieczyszczone zostało kilka kilometrów Warty.

Szacuje się aż 95% strat w zwierzynie morskiej, ponieważ kilka dni po katastrofie zatrute wody wpłynęły do rzeki głównej, zwiększając zasięg klęski o kolejne dziesiątki kilometrów. Trucizna rozprzestrzeniła się także wśród dzikiej zwierzyny leśnej oraz ptaków, które miały styczność z zanieczyszczą Wartą.

Rewitalizacja rzeki i przywrócenie jej stanu pierwotnego wiąże się w ogromnymi kosztami i kilkuletnią pracą, a winowajcą był uszkodzony kolektor w okolicznej firmie przemysłowej. 

  • Tama we Włocławku 

Niemal 50 lat temu wybudowano tamę, która dziś stanowi pamiątkę historyczną, atrakcję turystyczną, a jeszcze do 2015 roku stwarzała także ogromne zagrożenie ekologiczne.

Erozja dna Wisły na odcinku między Płockiem a Włocławkiem spowodowała wzrost piętrzenia, co mogło przyczynić się do katastrofy na niewyobrażalną skalę. Dotychczas znajdywały się tutaj ogromne pokłady pestycydów i ciężkich olei, które stwarzają niebezpieczeństwo dla ekosystemu i życia ludzkiego. 

Tony metali takich jak ołów czy rtęć stanowiłyby podstawę do klęski ekologicznej, gdyby doszło do awarii tamy. Zagrożenie na szczęście udało się zatrzymać poprzez przeprowadzoną kompleksową odbudowę i poprawienie stanu technicznego obiektu. Inwestycja warta 115 milionów złotych przywróciła bezpieczeństwo okolicznym mieszkańcom. 

W Polsce katastrofy ekologicznie związane są głównie z zanieczyszczeniem rzek i powietrza, każdego roku dochodzi do awarii przemysłowych, które wpływają negatywnie przede wszystkim na środowisko przyrodnicze. Szczególnie narażona jest południowa część kraju, gdzie znajdują się największe skupiska okręgów przemysłowych. 

Dlatego tak ważna jest edukacja oraz praca nad nowymi i bezpieczniejszymi technologiami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz